Czy Polacy też wybrali “świętych mikołajów”?

Były Prezes NBP Leszek Balcerowicz wypowiedział się dzisiaj na temat sytuacji panującej w Grecji, która boryka się z katastrofalnym zadłużeniem państwa. Zdaniem Balcerowicza, Rząd Donalda Tuska powinien podjąć jak najszybciej reformy ograniczające wydatki budżetowe.

Problem jest niemały, dług publiczny z roku na rok narasta, a Rząd tylko obiecuje. Co chwilę coś nowego, co chwilę pojawiają się zapowiedzi reform, które pozostają bez pokrycia. Ogłoszony niedawno plan konsolidacji finansów jest dopiero w powijakach i już niedługo może okazać się, że również i Polacy wybrali sobie “świętych mikołajów“. Tym stwierdzeniem Leszek Balcerowicz określił greckie władze. Polityka obietnic w końcu znalazła ujście.

Zdaniem Balcerowicza Polska nie może sobie pozwolić na tolerowanie sytuacji, w której deficyt wynosi 7 proc. PKB, a dług publiczny rośnie. Dla porównania w Grecji te wartości wynoszą obecnie kilkanaście procent PKB oraz ponad 100% dla długu. Balcerowicz wzywa do działania i jest to wezwanie jak najbardziej słuszne. Do tej pory mieliśmy do czynienia jedynie z ograniczaniem wydatków poprzez cięcia. Tracili na tym wszyscy. Zdaniem Balcerowicza należy finanse zreformować, a pierwszym krokiem ku temu ma być wydłużenie wieku emerytalnego i zwiększenie zatrudnienia.

Rządzący w Grecji cieszyli się bardzo wysokim poparciem przez wiele lat. Nic dziwnego. Obiecywali, obiecywali, obiecywali…. Czy to Wam czegoś nie przypomina? My również ciągle mamy jakieś obietnice, gorzej z konkretnymi działaniami. Expose Premiera pozostaje bez echa, teraz Plan Konsolidacji Finansów. Szkoda, że to tylko, no właśnie “OBIETNICE“. I tak jestem dość wstrzemięźliwy, czekam na działania. Osobiście liczę na wejście w życie kilku ustaw, jednak chyba się nie doczekam.

Jako temat zastępczy rzucono nam problem emerytur, a media jak zwykle się tym zainteresowały. Szkoda, że Rząd zamierza majstrować przy reformie emerytalnej, którą wprowadzili ci sami, rządzący dziś politycy, tylko pod przykrywką AWS. Nagła zmiana planów. 10 lat oszczędzania przez Polaków pójdzie na marne? Z liberalizmem w gospodarce ma się to chyba nijak, wieje mi tu głębokim socjalizmem. Zwykły obywatel nie może być “sprytny”. O ile mamy jako taką możliwość wyboru OFE, o tyle za jakiś czas może to nie mieć znaczenia. Wolność?

Tymczasem MF żąda od NBP wyrażenia zgody na przedłużenie “elastycznej linii kredytowej”. Czyżby polityka miłości była zbyt kosztowna?

Już niedługo Wybory Prezydenckie, które mam nadzieję pokażą realne preferencje Polaków. W sondaże przecież nie wierzę, a TV nie oglądam, szkoda czasu. Zdecydowanie ciekawszym zajęciem jest czytanie “profesjonalnych” blogów i praca nad własnym.

P.S. O reklamach na tym blogu będzie może jutro.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *